Martynika

 Garść faktów:

 Martynika leży praktycznie w samym środku archipelagu Małych Antyli na Karaibach. Od wschodu jej wybrzeże obmywa Atlantyk od zachodu zaś Morze Karaibskie. Wyspa administracyjnie przynależy do Francji i ma status terytorium zamorskiego. Obszar Martyniki to 1128 km2, liczba ludności to około 400 tysięcy mieszkańców. Główne miasto nazywa się Fort-de-France.

 Martynikę dla Europy odkrył Krzysztof Kolumb w roku 1502, jednak skolonizowali ją dopiero Francuzi w roku 1635. Wyspa przejściowo znajdowała się także pod panowaniem Anglików i Holendrów, choć trzeba to powiedzieć, największą władze nad wyspą ma też sama natura, Martynika jest bowiem narażona na erupcję wulkanu Mount Pelée, trzęsienia ziemi oraz huragany, które boleśnie doświadczyły wyspę w przeszłości. Dla dziejów Martyniki niebagatelne znaczenie ma też produkcja trzciny cukrowej, jak zresztą i dla całego regionu Karaibów, z czym wiąże się niechlubna historia niewolnictwa. Prawdziwie pozytywne zmiany w odniesieniu do czarnoskórej ludności Martyniki można było zaobserwować dopiero po drugiej wojnie światowej. Obecnie też, niejako w ramach rekompensaty, Martynika może pochwalić się jednym z wyższych standardów życia na Karaibach.

 Przybywając na Martynikę samolotem możemy w zasadzie uznać zwiedzanie za rozpoczęte. Lotnisko International Martinique Airport Aimé Césaire w pobliżu stolicy Fort-de-France to jeden z nowocześniejszych portów lotniczych na Karaibach, a przede wszystkim ważny punkt przesiadkowy dla turystów z Europy. Loty rejsowe ze starego kontynentu obsługują trzy linie lotnicze Air Caraïbes, Air France z Paryża (7 godzin lotu) oraz Corsair, które w sezonie oferują jeszcze przeloty z Lyonu oraz Nantes. Z Martyniki bez trudu polecimy też na inne wyspy regionu Gwadelupę, St. Martin, St. Lucia, na Dominikę, na Antiguę, St. Vincent, Grenadę oraz Trinidad. Na bliższe wyspy czyli na przykład Saint Lucia, Dominikę i Gwadelupę będziemy się też mogli dostać promem. Nie zapominajmy ponadto, że wyspa przyjmuje także statki wycieczkowe oferujące rejsy po Karaibach.

 Warunki naturalne:

 Martynika jest dość górzysta, nadal czynny wulkan Mount Pelée wznosi się na wysokość 1397 metrów. Wyspę w dalszym ciągu porastają lasy tropikalne, mimo prowadzonej tu przez wieki monokulturowej gospodarki rolnej, która znacznie zubożyła miejscowe gleby. Przykładowo na południowej części wyspy rozciąga się sawanna, która mniej kojarzy nam się z karaibskim krajobrazem. Północ jest znacznie bogatsza w wodę, znajdują się tam też rzeki i wodospady. Pejzaż uzupełniają podmokłe lasy namorzynowe. Jeśli chodzi o faunę dominują oczywiście ptaki i jaszczurki. Trzeba też koniecznie wspomnieć o sprowadzonych tu przed laty mangustach do ograniczenia populacji węży na wyspie. Mimo to jednak na fladze Martyniki w dalszym ciągu widnieje żmija, być może, aby podkreślić specyficzną rolę tych gadów w historii wyspy. Klimat  jest tu raczej łagodny, temperatura na ogół wynosi 26 °C, co powoduje, że na Martynice panuje wieczne lato. Jednak jak już pisaliśmy ten obszar Karaibów jest narażony na katastrofy naturalne trojakiego rodzaju – tropikalne cyklony, trzęsienia ziemi oraz erupcję wulkanu. 

 Odpoczynek i zwiedzanie:

 Martynika to kierunek urlopowy na miarę potrzeb nowoczesnego turysty: piękne plaże podobno w 180 różnych odcieniach, eleganckie hotele plus masa wakacyjnych rozrywek jak sporty wodne, w tym oczywiście surfing i nurkowanie, piesze lub konne wycieczki, tenis, golf i spa. Tropiciele historii znajdą na Martynice pozostałości fortów (np. Fort Desaix) i umocnień obronnych wzniesionych tu w epoce kolonialnej. Więcej o dziejach wyspy będzie się można także dowiedzieć w muzeach – na przykład tego, że to właśnie na Martynice (w La Pagerie, gdzie obecnie znajduje się stosowna ekspozycja) urodziła się francuska cesarzowa Józefina, pierwsza żona Napoleona. Nawet jeśli na co dzień nie jesteś fanem zabytków, nie zaszkodzi udać się na spacer ulicami Fort-de-France – jeśli nie będzie to uczta dla oczu to chociaż dla żołądka – lokalne restauracje uchodzą bowiem za najlepsze na wyspie. Na pewno warto odwiedzić Muzeum Wulkanów w rejonie St. Pierre, który najbardziej ucierpiał na skutek ostatniego wybuchu wulkanu Mont Pelée w 1902 r. Nie bez przyczyny obszar ten nazywany jest nowożytnymi Pompejami. Poszukiwacze śladów słynnych postaci powinni udać się do wioski Carbet, gdzie przez pewien okres mieszkał Paul Gauguin. Na Martynice zachwycają też ogrody botaniczne, które są karaibską tradycją. I wreszcie można też odwiedzić ruiny zamku Dubuc, skąd rozciąga się wspaniały widok na wyspę.

 Rozrywka i kuchnia:

 Wieczorem na brak rozrywek też na pewno na Martynice nie można narzekać. Znajdziemy tu i eleganckie kasyna i modne dyskoteki, teatry, kina kabarety no i oczywiście miejsca, gdzie można pobawić się przy muzyce na żywo – w większości zlokalizowane w stolicy, Fort-de-France. Na Martynice muzyka kreolska miesza się z techno a także z jazzem i muzyka klasyczną, tradycyjne pokazy tańca z nowoczesnym performance współczesnych artystów. Szczególnie warto odwiedzać Martynikę w trakcie świąt i ważnych imprez jak Karnawał czy Boże Narodzenie, ponieważ będzie wtedy można podziwiać parady mieszkańców w tradycyjnych strojach oraz pośpiewać i potańczyć razem z nimi.

 Bardzo ważnym elementem kultury na Martynice jest oczywiście kuchnia, w końcu Francja to  stolica wykwintnej światowej sztuki kulinarnej. Do wyboru mamy tu około 150 restauracji i knajpek. Szczególnie warto zajrzeć do lokali serwujących dania kuchni francuskiej i kreolskiej, ale uwaga – na wszelki wypadek lepiej mieć ze sobą słownik francuski. Najbardziej znane propozycje dań to na przykład Colombo czyli mięso kurczaka, jagnięcina lub wieprzowina w gęstym sosie curry, ryba w warzywach i sosie masala, znanym z kuchni indyjskiej. Poza tym owoce morza – muszle, homary a także kraby. Warto też popróbować z pozoru tradycyjnych dań francuskich, które wzbogacone są o lokalnie występujące składniki, nadając potrawom niepowtarzalny smak. Miłośnicy „mocniejszych” wrażeń koniecznie muszą odwiedzić którąś z 12 destylarni rumu na wyspie i spróbować lokalnego rumu (występującego pod oficjalną nazwą-marką Rhum, potwierdzającą pochodzenie i skład tego trunku).

 Noclegi:

 Martynika jest bardzo dobrze przygotowana na przyjęcie turystów. Ma bogata bazę noclegową o różnym standardzie, a dzięki temu dostępną dla portfeli o o odmiennej zasobności. Na Martynice są na przykład pola namiotowe, co jest rozwiązaniem najtańszym (jednak nie jest dozwolone biwakowanie „na dziko”), poza tym pokoje gościnne, wille i apartamenty do wynajęcia, czy wreszcie luksusowe hotele z pełną gamą udogodnień. Ciekawą możliwością jest nocleg w karaibskich chatkach oraz nadmorskich bungalowach. Dla niespokojnych duchów proponujemy z kolei nocleg na jachcie, którym następnie, niczym dawni żeglarze, będą się mogli zapuszczać w dalsze rejony Karaibów.

 Podsumowanie:

 Oglądając białe plaże Martyniki i jej tropikalne krajobrazy raczej nie mamy skojarzeń z Unią Europejską, a jednak. Martynika jako część Francji formalnie należy do Wspólnoty, a także do strefy euro i stosuje tężę walutę. Podobnie też jak Francja jest niezwykle multikulturowa, a mieszanka etniczna ludności przyprawia o zawrót głowy. I na koniec nasza porada: Nie znasz francuskiego? Chcesz się go nauczyć? Może więc połączyć przyjemne z pożytecznym i udać się na Martynikę na kurs językowy? Możliwe, że przy okazji podchwycisz śpiewny akcent mieszkańców wyspy i co nieco z egzotyki kreolskich naleciałości?